"Bóg nigdy nie zamyka łona kobiety."

O mnie

Mam na imię Lidia.

Od kilku lat staramy się z mężem bezskutecznie o dziecko. W styczniu 2016 roku odkryliśmy metodę Naprotechnologii i postanowiliśmy poddać się procesowi leczenia.

Mamy za sobą już prawie dwa lata wizyt u różnych lekarzy, stosy badań, kuracji, przeczytanych artykułów i książek, poznanych niepłodnych par oraz długą listę przetestowanych leków i suplementów.

Każdy miesiąc przybliża nas w drodze do upragnionego celu.

Chciałabym podzielić się zdobytą przez cały ten okres wiedzą i dać innym nadzieję, że z niepłodnością można wygrać i to prościej niż Wam się wydaje :)

nie trać nadziei

O stronie

Możemy zaobserwować dziś istną plagę niepłodności. Jak pokazują statystyki już co piąta para ma problem z poczęciem dziecka, a statystyki z roku na rok się pogarszają. W głowie takich par kłębią się setki pytań: dlaczego akurat nas to spotkało? co jest nie tak? czy Bóg zsyła na nas karę za grzechy?

Mimo, iż to Bóg jest Panem Życia, to nie jego należy winić za brak ciąży. Wpływ na naszą płodność ma szereg całkowicie "ziemskich" czynników: styl życia, aktywność fizyczna, odżywianie, przebyte choroby, nawodnienie organizmu, pole "wifi", zanieczyszczenie powietrza, stosowanie środków antykoncepcyjnych, używki, wiek przyszłych rodziców i wiele wiele innych.

Żyjemy w świecie, w którym poziom zanieczyszczenia powietrza przekracza kolejne normy, w którym jedzenie jest tak zmodyfikowane i przetworzone, że bardziej nam szkodzi niż nas odżywia, w którym ziemia jest tak wyjałowiona, że warzywa i owoce nie zawierają już prawie żadnych witamin, w którym coraz więcej urządzeń emituje szkodliwe dla nas fale i promieniowanie!

Te czynniki wydają się być błahe, ale ich kumulacja w życiu jednej osoby jest zabójcza dla naszej płodności. Oczywiście każdy organizm jest inny i np. picie mleka nie ma żadnego wpływu na płodność jednej osoby, a dla drugiej jest to czynnik trwale blokujący zajście w ciążę. Natura sama zabezpiecza się przed wadliwymi zarodkami hamując rozwój gamet, czyli komórek jajowych i plemników. To znaczy, że jest naturalna bariera, która nie dopuszcza do zapłodnienia.

Ratunkiem dla niepłodnych par może być dziś Naprotechnologia. Jej celem jest wykrycie może tego jednego czynnika, a może całej ich kombinacji blokującej danej parze zajście w ciążę i to zarówno po stronie kobiety, jak i mężczyzny (niepłodność to nie jest już problem jedynie kobiecy, w równym stopniu dotyczy on także mężczyzn). Naprotechnologia robi wszystko , aby wyleczyć niepłodność. Szuka błędu w algorytmie naszego ciała. Czasami wystarczy na te poszukiwania kilka miesięcy, czasami niestety kilka lat. Ale skutkiem jest przywrócenie płodności i możliwości wielokrotnego zachodzenia w ciążę.

Należy wyraźnie odróżnić Naprotechnologię od procedury In Vitro. Procedura In Vitro nie zakłada aż tak szczegółowych badań, często nie szuka się prawdziwej przyczyny problemu tylko próbuje się go ominąć poprzez sztuczne połączenie komórki jajowej z plemnikiem i wszczepienie gotowego zarodka kobiecie. Czasem się to udaje, ale nie oszukujmy się. Jeśli organizm z jakiegoś powodu broni się przed ciążą, to nawet i gotowy zarodek zostanie szybko odrzucony. Stąd tak duża liczba poronień po in vitro i generalnie niska skuteczność tej procedury.

Bóg nigdy nie zamyka nam łona! To my sami oraz otaczający nas świat przyczynił się do jego dysfunkcji. Bóg może dokonać cudu: uzdrowić nasze ciała i obdarować nas poczęciem. Nie raz tego dokonuje, w wybranych Jemu wiadomych przypadkach. Ale w dzisiejszym świecie musiałby uzdrowić jedną piątą par. W zamian dał nam broń - Naprotechnologię, abyśmy mogli uzdrawiać się sami i jednocześnie walczyć z oszustwem w postaci In Vitro. Każda kolejna para, która skorzysta z metody Naprotechnologii, uzyska poczęcie i da świadectwo innym jest dla Boga na wagę złota. Bóg potrzebuje wojowników, gotowych walczyć za życiem, szerzących prawdę o In Vitro i dających świadectwo skuteczności leczenia metodą zgodną z nauczaniem Kościoła i szanującą ludzką godność. Czy przyjmiesz Bożą nominację???